Natura
15. sierpnia - Dzień Przyjaźni z Naturą
Zioła od wieków związane z Polską Ziemią, uczyły patriotyzmu, przekazywały z pokolenia na pokolenie wartości narodowe, wreszcie z nimi związane były urokliwe obyczaje i zwyczaje ludu polskiego, a Kościół 15. sierpnia uczynił świętem Matki Bożej Zielnej, jedyne święto, w którym zioła święci się, a przez to nabierają niezwykłej siły.Warto więc w tym dniu być blisko przyrody, pokazać jej bogactwo i piękno. W tym dniu warto organizować festyny w miastach i wsiach - pokazywać zdrowe, ekologiczne polskie owoce, warzywa, miody, zioła... Przy okazji rozpowszechnić twórczość ludową- muzyka, tańce, rękodzieło.
![]() |
|
niezapominajka |
krwawnica |
________________________________________________________
Wołomin, 06.02.2009
Rzecznik Praw Obywatelskich
Dr Janusz Kochanowski
Nazywam się Stefania Korżawska, jestem autorką książek ziołoleczniczych. Moje barwne opowieści o ziołach uwielbiają Polacy i w kraju, i za granicą. Kocham zioła, wszak rosną szczęśliwie na uroczej Polskiej Ziemi. Nie tylko dają zdrowie, ale uczą także miłości, radości, przekazują piękno, bowiem śliczne są ich natury. Wybitny poeta i jednocześnie ksiądz Jan Twardowski powiedział, że zioła pamiętają biblijny raj. I tak jest, one jeszcze do tej pory są takie same, nikt nie śmiał zmienić ich natury i chwała Bogu!
I jakże przyjemnie jest chodzić polnymi drogami, oglądać maki polne, które wzrosły z polskiej krwi, niewinne rumianki czy błękitne jak polskie niebo chaberki. Polakom zawsze blisko było do nieba, wszak to naród religijny, stąd na sztandarach widniały hasła: "Bóg, Honor, Ojczyzna", a ludzie pozdrawiali się "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus", ludowi zaś pracującemu w polu życzono, by Bóg dopomógł, wszak praca była ciężka i odpowiedzialna.
Minęło trochę lat, na pole weszły traktory, trudno więc o chrześcijańskie pozdrowienia, ale najgorsze jest to, że ziemia, którą od wieków nazywano świętą, niszczona jest na różne sposoby - nawozy sztuczne, hektolitry chemii, która wyniszcza i ziemię, i organizmy na niej żyjące. I to wszystko czyni się za przyzwoleniem świata nauki. Naukowcy, którzy winni być odpowiedzialni za zdrowie na ziemi, obojętnie patrzą na ginące rośliny, które człowiekowi służyły od wieków, na choroby drzew i zwierząt, których do tej pory ludzkość nie znała, na cierpienie owadów, które zbierają nektar z zatrutych chemią kwiatków.
Polska Ziemia jeszcze głęboko oddycha, wyczuwa się jej rytmiczny, zdrowy puls. To Polacy powinni pokazać Europie, w jaki sposób dbać o ziemię, żeby rodziła zdrowe plony.
Niestety, póki co ani kolejne rządy, ani polscy naukowcy niewiele robią, żeby tak było. Raczej ściągają z Zachodu najpodlejsze wzorce niszczenia ziemi i życia na niej się znajdującego. Coraz częściej różne źródła donoszą, że do Polski sprowadza się żywność genetycznie modyfikowaną, a nasiona roślin transgenicznych wysiewane są na naszej ziemi.
Nie jestem naukowcem, ale mądrość życiowa podpowiada mi, że nie wolno igrać z genami, bo to święta rzecz. Otrzymaliśmy niezwykle misterne ciało, a do jego utrzymania zdrowe, życiodajne pożywienie. Nikt do tej pory nie zmienił naszego ciała, nie uczynił go genetycznie mocniejszym, ale za to modyfikuje się genetycznie rośliny, które człowiekowi służą za pokarm. Naukowcy niestety nie zbadali czy wątroba - główne laboratorium człowieka, rozpozna inne geny, czy wytrzyma mocniejsze geny stworzonych w sztucznych, laboratoryjnych warunkach nowych roślin.
Dzieje się więc coś dziwnego na naszych oczach, otóż rozmontowuje się doskonały plan Boży - delikatne ciało karmimy agresywnym, przetworzonym, zmodyfikowanym pożywieniem. Nie jest ono w stanie przyjąć i przerobić na życiowe soki czegoś nienaturalnego, obcego, stąd coraz groźniejsze schorzenia dotykają człowieka. Nikt rozsądny do samochodu na benzynę nie wleje wody - jeśli więc nasze ciało zostało stworzone na zdrowe pożywienie, musi tak pozostać, bowiem w przeciwnym wypadku trzeba pogodzić się z wyniszczeniem organizmu, jego degeneracją i fizyczną, i psychiczną.
Jestem delikatną, wrażliwą przyjaciółką ziół, chodzę polnymi drogami i ludziom pokazuję śliczny, zdrowy świat. Dzięki książkom, a także audycjom radiowym i telewizyjnym tysiące ludzi zaczęło popijać moje zdrowe herbatki ziołowe, poszukują też zdrowego, życiodajnego pożywienia. Oni pragną być zdrowi, oni mają prawo być zdrowi i szczęśliwi tak samo jak Pan, Pana najbliżsi i znajomi.
Proszę więc z najwyższą powagą i odpowiedzialnością podejść do wniosku o interwencję Koalicji "Polska wolna od GMO" w sprawie nieprawidłowości dotyczących stosowania organizmów genetycznie modyfikowanych w rolnictwie i żywności na terenie Rzeczypospolitej Polskiej. Liczę na Pana mądrość i autorytet. Nigdy nie popierałam żadnej organizacji, ale w tym przypadku popieram, bowiem chodzi o sprawy najważniejsze dla naszego narodu - zdrowie przyrody, ziemi i człowieka.

